Chcą zasypać zbiornik w Zakrzewie. Jest sprzeciw mieszkańców
Dawne wyrobisko przy ul. Radosnej w Zakrzewie od lat pozostaje przedmiotem zainteresowania w związku z planami dotyczącymi jego zagospodarowania. Już w 2016 roku organy administracji sprzeciwiły się zamiarowi zasypania znajdującego się tam zbiornika. Rok później wykonano opinię dotyczącą wpływu likwidacji wyrobiska na stosunki wodne poza granicami działek. Dziś temat ponownie pojawia się w kontekście przyszłego zagospodarowania tego terenu. Redakcja zwróciła się w tej sprawie do Urzędu Gminy Dopiewo oraz Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska.
Dawna żwirownia i obecny zbiornik
W Zakrzewie, przy ul. Radosnej, znajduje się zbiornik wodny powstały w miejscu dawnego wyrobiska po eksploatacji kruszywa. Chodzi o działki nr 212/3 i 213.
Historia prób zagospodarowania tego terenu sięga co najmniej 2009 roku. Wtedy wydana została decyzja Wójta Gminy Dopiewo dotycząca warunków zabudowy związanych z planowanym zasypaniem zbiornika. Sprawa była następnie przedmiotem rozstrzygnięcia Samorządowego Kolegium Odwoławczego oraz postępowania przed Wojewódzkim Sądem Administracyjnym w Poznaniu.
Kolejne istotne postępowanie przeprowadzono w 2016 roku.
W 2016 roku urząd sprzeciwił się zasypaniu
28 października 2016 roku Starosta Poznański wniósł sprzeciw wobec zamiaru zasypania zagłębienia w wyrobisku na działkach nr 213 i 212/3 w Zakrzewie.
Sprawa trafiła następnie do Dyrektora Regionalnego Zarządu Gospodarki Wodnej w Poznaniu. 12 grudnia 2016 roku organ odwoławczy utrzymał decyzję Starosty w mocy.
W uzasadnieniu zwrócono uwagę przede wszystkim na kwestie związane z gospodarką wodną.
Wyrobisko zostało potraktowane jako zagłębienie, w którym występują wody stojące. Organ wskazał również, że zbiornik pełni funkcję retencyjną. Jego likwidacja mogłaby zatem wpływać na sposób gromadzenia i odprowadzania wody na tym terenie.
Istotne było także to, że według organu oddziaływanie planowanych robót mogło wykraczać poza granice działek, na których znajdowało się wyrobisko.
W konsekwencji uznano, że samo zgłoszenie robót nie jest wystarczające i że konieczne byłoby przeprowadzenie postępowania dotyczącego pozwolenia wodnoprawnego.
Problemem była także dokumentacja
Organ zwrócił uwagę na braki w przedstawionej dokumentacji. Nie określono w niej w sposób wystarczający m.in. parametrów wyrobiska, warunków terenowych, rodzaju gruntów czy sposobu odprowadzania wód opadowych.
W ocenie organu brakowało również jednoznacznej oceny skutków likwidacji zbiornika dla terenów sąsiednich.
W decyzji wskazano, że zasypanie wyrobiska może zmienić warunki wodne i powodować negatywne skutki poza terenem objętym planowanymi pracami.
Jednocześnie organ wskazał, że ewentualne zasypanie nie powinno być prowadzone przy wykorzystaniu odpadów mogących zanieczyścić wody podziemne.
Właściciel terenu zaskarżył decyzję
Z rozstrzygnięciem nie zgodziła się strona, która zamierzała przeprowadzić prace. W styczniu 2017 roku do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Poznaniu skierowano skargę na decyzję Dyrektora RZGW.
Skarżący argumentował m.in., że organy oparły część swoich ustaleń na przypuszczeniach dotyczących możliwego wpływu zasypania wyrobiska na sąsiednie nieruchomości.
Wskazywał również, że zamiast wnosić sprzeciw, organy mogły wezwać do uzupełnienia dokumentacji. W ocenie skarżącego pozwoliłoby to przedstawić dodatkowe informacje dotyczące planowanych prac i sposobu ich wykonania.
W skardze podnoszono również kwestie bezpieczeństwa. Wskazywano na strome brzegi zbiornika, możliwość wypadków oraz jego położenie w pobliżu istniejącej zabudowy, trasy S11 i infrastruktury energetycznej.
Strona argumentowała także, że zgodnie ze studium uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego gminy teren ten był przewidziany pod funkcje mieszkaniowe, usługowe i sportowe.
W 2017 roku powstała opinia dotycząca stosunków wodnych
Na tym jednak historia dokumentacji dotyczącej wyrobiska się nie kończy.
10 maja 2017 roku zawarto umowę na wykonanie opinii dotyczącej wpływu zasypania wyrobiska po eksploatacji kruszywa na działkach nr 212/3 i 213 na stosunki wodne poza granicami tych nieruchomości.
Z przekazanego redakcji dokumentu wynika, że zleceniodawcą opinii była WPUH „Dąbrowa” Wiktora Danielewskiego.
To pozwala stwierdzić, że firma ta zleciła wykonanie opracowania dotyczącego wpływu planowanej likwidacji wyrobiska na stosunki wodne. Sam dokument nie daje jednak podstaw do stwierdzenia, że Wiktor Danielewski był formalnym inwestorem w postępowaniu administracyjnym z 2016 roku.
Przedmiotem opinii było ustalenie, w jakim stopniu zasypanie wyrobiska może wpłynąć na stosunki wodne poza granicami działek 212/3 i 213.
To istotne, ponieważ właśnie możliwość oddziaływania na sąsiednie nieruchomości była jednym z argumentów wykorzystanych przez organy w postępowaniu z 2016 roku.
Spór dotyczył przede wszystkim wody
W całej sprawie kluczowe znaczenie ma więc nie samo wyrównanie terenu, ale konsekwencje likwidacji istniejącego zagłębienia.
Organy administracji wskazywały, że zbiornik pełni funkcję retencyjną. Po jego zasypaniu woda opadowa i roztopowa musiałaby znaleźć inne miejsce odpływu lub retencji.
Strona zamierzająca zasypać wyrobisko przedstawiała natomiast stanowisko, zgodnie z którym likwidacja zbiornika nie powinna negatywnie wpływać na wody powierzchniowe ani podziemne. W dokumentacji wskazywano m.in., że zbiornik jest zasilany wodami gruntowymi, opadowymi i roztopowymi.
W skardze argumentowano także, że po zasypaniu poziom wód gruntowych powinien odpowiadać poziomowi występującemu w otoczeniu, a prace miały być prowadzone etapami przez wiele lat.
Ostatecznie jednak w 2016 roku organy uznały, że przedstawiony materiał nie pozwalał na przyjęcie, że planowane roboty pozostaną bez wpływu na tereny sąsiednie.
Pojawił się również wątek przyrodniczy
W ostatnim czasie mieszkańcy zwrócili uwagę naszej redakcji na możliwe występowanie w rejonie zbiornika chronionych gatunków ptaków, w tym bąka i błotniaka stawowego. Informacja ta nie została przez redakcję niezależnie potwierdzona.
Jeden z mieszkańców zwrócił się również w tej sprawie do organizacji ekologicznej Salamandra, jednak – jak poinformował redakcję – nie otrzymał odpowiedzi.
Nasza redakcja pyta o dalsze losy terenu
Ponieważ od postępowań z 2016 i 2017 roku minęło kilka lat, redakcja zwróciła się do Urzędu Gminy Dopiewo z pytaniami dotyczącymi dalszych losów działek nr 212/3 i 213.
Zapytaliśmy m.in., czy urząd posiada egzemplarz ekspertyzy wykonanej w 2017 roku dotyczącej wpływu zasypania wyrobiska na stosunki wodne. Poprosiliśmy również o informację, kto był jej zleceniodawcą i autorem.
Redakcja zapytała także, czy od 2017 roku do urzędu wpływały wnioski, pisma lub inne dokumenty dotyczące zmiany zagospodarowania tych działek, ich zabudowy albo likwidacji czy zasypania wyrobiska.
Kolejne pytanie dotyczyło tego, czy obecnie prowadzone jest jakiekolwiek postępowanie administracyjne dotyczące tego terenu.
Równolegle redakcja zwróciła się do Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska w Poznaniu z pytaniami dotyczącymi uwarunkowań środowiskowych oraz ewentualnych procedur, które mogłyby mieć zastosowanie przy zmianie zagospodarowania terenu i częściowym zasypaniu zbiornika.
Do momentu przygotowania materiału redakcja nie otrzymała odpowiedzi z RDOŚ.
Brak odpowiedzi nie oznacza jednak stanowiska organu w sprawie zbiornika.
Czy zbiornik zostanie zasypany?
Na podstawie dostępnych dokumentów nie można stwierdzić, że zbiornik w Zakrzewie zostanie zasypany.
Można natomiast potwierdzić, że zamiar jego zasypania był już przedmiotem postępowania administracyjnego w 2016 roku, a organy sprzeciwiły się wówczas przeprowadzeniu prac na podstawie przedstawionego zgłoszenia.
Rok później powstała dodatkowa opinia dotycząca wpływu likwidacji wyrobiska na stosunki wodne poza granicami działek. Jej istnienie pokazuje, że kwestia wpływu planowanych prac na otoczenie była analizowana również po wydaniu decyzji administracyjnych z 2016 roku.
Dziś najważniejsze pytanie brzmi więc nie tylko czy teren może zostać w przyszłości przekształcony, ale również jakie są aktualne plany dotyczące działek 212/3 i 213 oraz czy po latach prowadzone są w tej sprawie nowe postępowania.
Redakcja będzie monitorować sprawę i wróci do tematu po uzyskaniu kolejnych informacji od Urzędu Gminy Dopiewo lub RDOŚ.
