22 lutego 2026

Tarnovia Basket kończy play-offy II ligi porażką

Mikstol Tarnovia Basket

Tarnovia Basket Tarnowo Podgórne po raz drugi z rzędu zakończyła swój udział w play-offach II ligi na drugiej rundzie. W rewanżowym meczu rozegranym w minioną sobotę na własnym boisku, koszykarze z Tarnowa Podgórnego ulegli drużynie Turów Zgorzelec 73:78.

Początek spotkania był obiecujący

Początek spotkania należał do gospodarzy, którzy wygrali pierwszą kwartę 20:12. Druga kwarta padła łupem gości, którzy zdominowali ją wynikiem 28:12. Trzecią i czwartą część meczu minimalnie wygrali gospodarze – 21:19 i 20:19.

Mecz był wyrównany i obie drużyny miały swoje lepsze i gorsze momenty. Ostatecznie to jednak podopieczni Rafała Niesobskiego zdołali wyrwać zwycięstwo. W pomeczowym komentarzu prezes Tarnovii – Szymon Drobina – przyznał, że do wygranej jego drużynie zabrakło trochę szczęścia, lepszej skuteczności w rzutach osobistych i pełnego składu. Brak dwóch podstawowych zawodników był widoczny w ataku, gdzie drużyna miała mniej opcji ofensywnych. Krótsza rotacja przełożyła się również na zmęczenie w końcówce meczu, co uniemożliwiło im lepsze wykończenie akcji.

Udany sezon

Podsumowując sezon 2023/24, Drobina ocenił jako udany, mimo iż drużyna nie zanotowała progresu w stosunku do poprzedniego sezonu, ponownie kończąc rozgrywki na poziomie 1/8 finału. Tarnovia Basket osiągnęła jednak historycznie najlepszy bilans w rundzie zasadniczej – 24 zwycięstwa i 6 porażek. To zasługa ciężkiej pracy zawodników i trenera przez cały sezon. Prezes klubu dodał, że play-offy pokazały, iż drużynie niewiele brakuje do awansu do najlepszej ósemki wśród 64 drużyn biorących udział w rozgrywkach II ligi. Tarnovia Basket z niecierpliwością czeka na kolejny sezon, licząc na poprawę wyników i dalszy rozwój.

Sezon 2023/24 z pewnością był dla Tarnovii Basket pełen emocji i wyzwań. Drużyna pokazała duży potencjał i z optymizmem patrzy w przyszłość. Kibice z pewnością będą z niecierpliwością czekać na kolejne mecze i trzymać kciuki za dalsze sukcesy swojego klubu.

O autorze

Przejdź do treści