23 lutego 2026

Trudny weekend przy stołach – walka do końca bez nagrody

kings of the table

Minione dni przyniosły drużynie wyjątkowo wymagające sportowe wyzwania. Zawodnicy walczyli ambitnie, jednak tym razem wyniki nie przełożyły się na większe sukcesy. Spotkania były wyrównane, emocjonujące i długie. O losach meczów często decydowały pojedyncze akcje.

Finał Pucharu Polski: cztery i pół godziny walki

W piątek w Ostrzeszowie rozegrano finał wojewódzkiego Pucharu Polski. Drużyna zmierzyła się z UKS Piast Poprawa Ostrzeszów – pięciokrotnym triumfatorem tych rozgrywek oraz zespołem, z którym przegrywała finały w poprzednich latach.

Mecz od początku był bardzo wyrównany i trwał ponad 4,5 godziny. Obie strony tworzyły wiele okazji. Ostatecznie to gospodarze zwyciężyli 4:2 i po raz szósty zdobyli Puchar Polski w Wielkopolsce. Zespół pogratulował rywalom i życzył powodzenia w dalszym etapie rozgrywek.

IV liga: dobry start nie wystarczył

W sobotę zawodnicy IV ligi rozegrali mecz z Jerzykami Jerzykowo. Goście lepiej rozpoczęli spotkanie, jednak gospodarze szybko odrobili straty. Następnie objęli prowadzenie i nie oddali go już do końca. Mecz zakończył się wynikiem 12:6 dla drużyny z Jerzykowa.

I liga: od prowadzenia 3:0 do porażki

Również w sobotę odbył się mecz I ligi. W spotkaniu domowym z Poltarex Pogoń Lębork gospodarze rozpoczęli bardzo mocno i objęli prowadzenie 3:0. Adrian Więcek miał piłki meczowe na podwyższenie wyniku przed grami deblowymi, jednak nie wykorzystał swoich szans. Od tego momentu punktowali już tylko goście, którzy wygrali całe spotkanie 7:3.

Grand Prix Wielkopolski Juniorów: solidne występy

W niedzielę trzech zawodników reprezentowało klub podczas Grand Prix Wielkopolski Juniorów. Najlepszy wynik osiągnął Alan Kaleta. Zajął 8. miejsce w stawce 80 zawodników. Krzysztof Matkowski zakończył turniej w przedziale miejsc 9-12. Jakub Berej uplasował się w przedziale 41-48.

Głos kapitana: sezon wciąż trwa

Kapitan Karol Dzida podkreślił, że był to najtrudniejszy weekend w sezonie. Zwrócił uwagę, że w meczach Pucharu Polski i I ligi drużyna nie czuła się gorsza od rywali. Jego zdaniem mogło zabraknąć szczęścia i zimnej krwi w kluczowych momentach. Zespół nie zamierza się poddawać. Do końca sezonu pozostało jeszcze dużo czasu, a zawodnicy koncentrują się na kolejnych występach. Za dwa tygodnie drużyna zagra w Ostródzie z liderem rozgrywek i zapowiada walkę o jak najwyższe miejsce na koniec sezonu.

Drużynę wspierają JOOLA Table Tennis, Prestivet, Miviena-oświetlenie, Biuro Rachunkowe Quantus Totumm, Hotel Edison Poznań Baranowo, Modest – sprzęt do tenisa stołowego, Gephouse Development, Sicher Bautechnik.

O autorze

Przejdź do treści