Trudny weekend przy stołach – walka do końca bez nagrody
Minione dni przyniosły drużynie wyjątkowo wymagające sportowe wyzwania. Zawodnicy walczyli ambitnie, jednak tym razem wyniki nie przełożyły się na większe sukcesy. Spotkania były wyrównane, emocjonujące i długie. O losach meczów często decydowały pojedyncze akcje.
Finał Pucharu Polski: cztery i pół godziny walki
W piątek w Ostrzeszowie rozegrano finał wojewódzkiego Pucharu Polski. Drużyna zmierzyła się z UKS Piast Poprawa Ostrzeszów – pięciokrotnym triumfatorem tych rozgrywek oraz zespołem, z którym przegrywała finały w poprzednich latach.
Mecz od początku był bardzo wyrównany i trwał ponad 4,5 godziny. Obie strony tworzyły wiele okazji. Ostatecznie to gospodarze zwyciężyli 4:2 i po raz szósty zdobyli Puchar Polski w Wielkopolsce. Zespół pogratulował rywalom i życzył powodzenia w dalszym etapie rozgrywek.
IV liga: dobry start nie wystarczył
W sobotę zawodnicy IV ligi rozegrali mecz z Jerzykami Jerzykowo. Goście lepiej rozpoczęli spotkanie, jednak gospodarze szybko odrobili straty. Następnie objęli prowadzenie i nie oddali go już do końca. Mecz zakończył się wynikiem 12:6 dla drużyny z Jerzykowa.
I liga: od prowadzenia 3:0 do porażki
Również w sobotę odbył się mecz I ligi. W spotkaniu domowym z Poltarex Pogoń Lębork gospodarze rozpoczęli bardzo mocno i objęli prowadzenie 3:0. Adrian Więcek miał piłki meczowe na podwyższenie wyniku przed grami deblowymi, jednak nie wykorzystał swoich szans. Od tego momentu punktowali już tylko goście, którzy wygrali całe spotkanie 7:3.
Grand Prix Wielkopolski Juniorów: solidne występy
W niedzielę trzech zawodników reprezentowało klub podczas Grand Prix Wielkopolski Juniorów. Najlepszy wynik osiągnął Alan Kaleta. Zajął 8. miejsce w stawce 80 zawodników. Krzysztof Matkowski zakończył turniej w przedziale miejsc 9-12. Jakub Berej uplasował się w przedziale 41-48.
Głos kapitana: sezon wciąż trwa
Kapitan Karol Dzida podkreślił, że był to najtrudniejszy weekend w sezonie. Zwrócił uwagę, że w meczach Pucharu Polski i I ligi drużyna nie czuła się gorsza od rywali. Jego zdaniem mogło zabraknąć szczęścia i zimnej krwi w kluczowych momentach. Zespół nie zamierza się poddawać. Do końca sezonu pozostało jeszcze dużo czasu, a zawodnicy koncentrują się na kolejnych występach. Za dwa tygodnie drużyna zagra w Ostródzie z liderem rozgrywek i zapowiada walkę o jak najwyższe miejsce na koniec sezonu.
Drużynę wspierają JOOLA Table Tennis, Prestivet, Miviena-oświetlenie, Biuro Rachunkowe Quantus Totumm, Hotel Edison Poznań Baranowo, Modest – sprzęt do tenisa stołowego, Gephouse Development, Sicher Bautechnik.
